Wersja polska   Polska   English version   Wielka Brytania   Version en Español    

 

Strona Główna

Organizacja

Księga Gości

Akademia Polska

Wiadomości

Poczta

Czat

Ruch Obrony Życia

Dokumenty i Materiały PSF

Humor i Satyra

Komunikaty PSF

Blog

Z życia Polonia Semper Fidelis

Solidarność

Sprawy polskie na Litwie Warto przeczytać Galerie Tragedia smoleńska
Porady Emigracyjne Polskie Drogi

Ogłoszenia

Drobne

Listy do Redakcji O nas Kontakt z nami
Wieści ze Lwowa Kluby Gazety Polskiej Książki warte przeczytania USOPAŁ Dział sportowy
Polonii Semper Fidelis
Kącik kulturalny

 

AKADEMIA POLSKA

 

Artykuły Akademii:

 

 

 

Zaprzyjaźnione strony:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Liczba odwiedzin:

 

 



Jan Bodakowski

Myśli nowoczesnego endeka -

Rafała Ziemkiewicza

Nakładem Fabryki Słów (wydawnictwa któremu polska kultura od dekady zawdzięcza nieustanną eksplozje fantastycznej polskiej literatury rozrywkowej) ukazał się manifest polityczny Rafał Ziemkiewicz „Myśli nowoczesnego endeka”.

 

Rafała Ziemkiewicza niezwykle cenie już od ponad 20 lat. Za jego twórczość fantastycznonaukową i działalność publiczną. Do dziś bardzo żałuje że na początku lat dziewięćdziesiątych nie podjął on trudu przejęcia kontroli nad środowiskiem UPR, i stworzenia przyzwoitej partii łączącej: katolicyzm, idee narodowe, wolny rynek i antykomunizm. Sentyment ten był niewątpliwie powodem dla którego z niecierpliwością czekałem na jego manifest polityczny. W „Myślach nowoczesnego endeka” Rafał Ziemkiewicz, w jak zwykle czytelny sposób, skreśli obraz kryzysu w jakim znajduje się III RP, sił odpowiedzialnych za ten kryzys (PO i PIS), i metody uzdrowienia sytuacji.

 

Opisując rzeczywistość społecznopolityczną III RP Rafał Ziemkiewicz zaznacza że Polacy są odcięci od informacji o rzeczywistej sytuacji w jakiej jest III RP. Polacy są nieustanie okłamywani przez rządzących i przez media kolaborujące z rządzącymi. Lojalność dziennikarzy rządzący uzyskują wykorzystując mechanizmy cenzurowania, zastraszania i przekupywania. Dzięki tym praktykom media są zdominowane przez propagandzistów bezkrytycznych wobec systemu.

 

Zdaniem Ziemkiewicza III RP na tle Europy szokuje: wrogością państwa wobec obywateli, urzędów wobec obywateli, marnotrawstwem środków publicznych na kontrolowanie i represjonowanie obywateli, dysfunkcjonalnym systemem, korupcją (większą niż w Afryce i Ameryce Południowej), gigantyczną nic pozytywnego nie robiącą biurokracją, szkodliwymi przepisami, ograniczeniami wolności gospodarczych, wszechwładzą rządu, samorządu i korporacji, zabójczym fiskalizmem, apokaliptycznym marnowaniem podatków wyssanych przez władze od Polaków, zniszczeniem istniejącej infrastruktury i nie stworzeniem nowej.

 

III RP (zdaniem publicysty) nie dysponuje armią i działającymi sądami. Transportowe i infrastrukturalne struktury państwa zanikają na prowincji. Władza zniechęca do inwestowania w Polsce, odpowiada za zapaść cywilizacyjna (infrastruktura w III RP jest gorsza niż w krajach trzeciego świata). Polska wyludnia się w wyniku gigantycznej emigracji i zapaści demograficznej. Ludzie pracowici mają trzy razy większe bariery w dostępie do zawodów niż obywatele krajów europejskich. Władza marnuje gigantyczne sumy odebrane podatnikom na kosztowne niepotrzebne inwestycje pokazowe (stadiony i akwaparki), inwestycje generujące przerażające koszty utrzymania i spłaty kredytów. Władze III RP prowadzą systematyczną politykę niszczenia polskiej przedsiębiorczości (od polityki zabójczych podatków, do rozkradzenia i zniszczenia przedsiębiorstw na drodze świadectw NFI). Jednym z owoców tej zbrodniczej polityki jest ogromne bezrobocie i powszechna pauperyzacja. To że Polacy ponoszą ogromne koszty tego że III RP jest nienormalnym krajem.

 

Patologie ustrojowe wyniesione z PRL i obecne w III RP uczyniły z Polski, zdaniem Ziemkiewicza, kraj kolonialny i okaleczyły społecznie Polaków. Zagubieni i otumanieni Polacy mają takie same problemy z funkcjonowaniem społecznym i korzystaniem z demokracji jak murzyni. W III RP nie ma klasy średniej, niezależnej finansowo, niezależnej od pracodawców (współcześni Polacy są pracownikami najemnymi a przez to mają mentalność pańszczyźnianych chłopów których los folwarku nie interesuje). Większość Polaków jest przez władze sztucznie utrzymywana w biedzie. Powszechna pauperyzacja wyrosła z rozkradzenia przez postkomunistów majątku narodowego.

 

Według Ziemkiewicza wyrosłe z PRL elity III RP zostały stworzone stworzone nie dla pomyślności Polski, ale po to by skutecznie okupować Polskę. Fundamentem elit PRL był lumpenproletariat, w okupowanej przez komunistów Polsce nie było miejsca dla uczciwych Polaków. W czasie transformacji ustrojowej zniknęły ideologiczne frazesy i jawnie dominujący zaborcy, „ale pozostała postkolonialna, kolaborancka elita” składająca się z zaprzedanych co poniektórych polskojęzycznych inteligentów i środowisk obciążonych „traumą etnicznej obcości”. Postkomunistyczne elity III RP zbudowały swoją pozycje dzięki rabunkowi własności publicznej. Polacy nie byli przygotowani na ofensywę postkomunistów i nie podjęli po 1989 koniecznej walki o suwerenność, demokracje i rynek. Bezczynność Polaków pozwoliła postkomunistycznej nomenklaturze przerodzić się w nową elitę czerpiącą zyski z wyniszczania Polski i utrzymywania Polaków w sztucznej biedzie. Ustrój nowej III RP chronił interesy cwaniaków, a nie ludzi uczciwych i pracowitych. Elity kompradorskie (lojalne wobec kolonizatora i okupanta, w III RP bezideowe cwaniaki) tak jak kiedyś administrowały PRL w interesie ZSRR, tak dziś administrują III RP w interesie UE.

 

Przyczynę przyzwolenia Polaków na niszczenie Polski Ziemkiewicz wskazuje w patologicznym systemie politycznym, w którym kandydować skutecznie mogą „tylko ci, którzy należą do swego rodzaju zinstytucjonalizowanej szajki, w jakie zwyrodniły się w III RP partie polityczne”. Mechanizmem który pozwolił na petryfikacje sceny politycznej była ordynacja i finansowanie partii z budżetu państwa. Stan ten odpowiada dwóm demiurgom polskiej sceny politycznej - Tuskowi i Kaczyńskiemu którzy dla korzyści swoich dworów eskalują konflikty społeczne w Polsce. To Tusk i Kaczyński, a nie obywatele Polski, decydują kto zostanie posłem. W konflikcie prezesów nie liczy się dobro Polski, ani jakiekolwiek idee, ale żądza władzy.

 

Krytyczna ocena Kaczyńskiego i Tuska, jest też dla publicysty krytyczną oceną PO i PIS. Zdaniem Ziemkiewicza „dopóki działalność partii politycznych reguluje obecne prawo, są to organizacje chore, nieustanie oczyszczające się z jednostek ideowych i w jakiekolwiek sposób wybitnych, a promujące lizusów i bezradnych przydupasów, a w najlepszym wypadku miernot”. Według autora „Myśli nowoczesnego endeka” „podział polityczny w naszym kraju jest naprawdę podziałem emocjonalnym. PIS i PO to dwa potężne ogniwa, agregujące zbiorowe emocje, lęki, frustracje i nadzieje”.

 

Patologiczny system polityczny III RP, zdaniem Ziemkiewicza, ufundowany został na bazie ideologii środowiska gazety wyborczej. Środowisko gazety uważało że tylko ono jest uprawnione do posiadania władzy w Polsce. Że jest powołane do wzięcia za mordę polskiej zbrodniczej dziczy. Środowisko gazety siejąc nienawiść polityczną wykluczyło z dyskursu politycznego te środowiska które nie chciały być narzędziem w ręku wielkiego redaktora. Środowisko gazety wyzwoliło postkomunistyczną nomenklaturę od odpowiedzialności za PRL, i zaoferowało jej możliwość nobilitacji. Środowisku gazety wyborczej udał się ten manewr bo stworzyło mit że wyznacznikiem przynależności do elity, certyfikatem inteligenta, jest powtarzanie frazesów i działanie według schematów wykreowanych przez środowisko, bezkrytyczna wiara w narracje środowiska gazety wyborczej. Z czasem jednak środowisko gazety i jego certyfikaty przestało być potrzebne postkomunistom. Etos środowiska gazety wyborczej odrzucił inteligencki etos służby Polsce i Polakom. Etos ten zawierał w sobie: pogardę dla Polaków, absolutną lojalność i oddanie dla UE, pogardę i nienawiść wobec nienależących do środowiska, kreowanie kłamliwej hagady o historii Polski i Polaków, przemilczaniu zbrodni komunistycznych, negowaniu zbrodniczego charakteru komunizmu, obwinianiu Polaków o holocaust. Narracja środowiska przesiąknięta była chamstwem i chucpiarstwem. Przynależność do elity środowiska gazety wyborczej prowadziła prawdziwych inteligentów do schamienia.

 

Ziemkiewicz odmówił też środowisku gazety wyborczej moralnego krytykowani przejawów niechęci do Żydów (która była i jest sztucznie wytwarzana konfidentów bezpieki). Zdaniem publicysty środowisko gazety wyborczej powinno Polaków przepraszać za swoich przodków będących komunistycznymi oprawcami (których zbrodnie dziś ukrywa).

 

Od kilku lat, według Ziemkiewicza, za ruinę Polski odpowiada Platforma Obywatelska. PO zdaniem publicysty: odpowiada za doprowadzenie Polski do stanu postkolonialnego państwa Afryki, zadłużenie Polski, proces przekazania majątku narodowego w ręce zagranicy. Zdaniem publicysty rządy PO okazały się być najbardziej destruktywne w historii III RP. Konsekwencją konsekwentnego likwidowania przez PO wolnego rynku, tego że PO zmieniło państwo w mechanizm umożliwiający finansjerze pasożytowanie na konsumentach, będzie kryzys gospodarzy (mechanizm ten doprowadził do kryzysu i w innych częściach świata). PO niszczy drobnych przedsiębiorców by nie odbierali dochodów międzynarodowym korporacjom. Samego zaś premiera Tuska autor manifestu określił mianem najbardziej nikczemnej, żałosnej i odrażającej kreatury jaka rządziła Polski, drobnego cwaniaka którego ambicją jest wytrwanie przy korzyściach władzy nawet za cenę zniszczenia Polski. Dwór Tuska publicysta uznaje za zbieraninę kombinatorów i nowe pokolenie szmaciaków, korzy kosztem państwa robią swoje szemrane geszefty, którzy Polaków traktują jak cweli.

 

Według autora „Myśli nowoczesnego endeka” PO zajmuje się: „dojeniem, strzyżeniem i łupieniem na wszelkie sposoby ogółu Polaków”. Dla rządów z PO tak jak dla rządów PZPR „wszystko wymaga nadzwyczajnej mobilizacji, ogromnych kosztów”, maksymalnego zaangażowania. „A koniec końców i tak nic nie wychodzi. Zakres destruktywnej działalności PO jest tak wielki że PO podwyżkami podatków uderza we własny elektorat. Doprowadzi to zapewne do tego że pewnego dnia PO jak PZPR odkryje że kierownictwa partii nie popierają nawet działacze PO.

 

Równie krytyczny okazał się autor „Myśli nowoczesnego endeka” wobec PIS i Jarosława Kaczyńskiego. Kaczyński zdobył monopol na reprezentowanie przeciwników PRL „wycinając najpierw inne konkurujące do tego samego elektoratu partie, a potem niszcząc wszystkich potencjalnych konkurentów w partii własnej”. Dzięki temu monopolowi Kaczyński nie dopuszcza do powstania normalnej prawicowej partii i przejęcia władzy przez patriotów (PIS nigdy nie zdobędzie wystarczającego poparcia wyborczego by przejąć władze). Kaczyńskiego interesuje tylko monopol władzy. Nie jest prezes PIS zainteresowany współpracą z innymi dla dobra Polski. Plan Kaczyńskiego zakłada ze kryzys doprowadzi do katastrofy państwa co umożliwi PIS przejęcie pełnej władzy nad Polską. Według Ziemkiewicza Kaczyński nie jest wstanie być przywódcą Polaków. Zdaniem Ziemkiewicza lider PIS: stawia swoje ambicje ponad interes Polski, ignoruje fakty i jest przywiązany do wyznawanych utopii, jest egocentrykiem żądnym monopolistycznej władzy, żąda „całkowitego posłuszeństwa i podporządkowania”, nie potrafi współpracować (nawet z ludźmi mu oddanymi i lojalnymi), otacza się miernotami „znoszącymi bez oporu każde upokorzenie z jego strony”, promuje na stanowiska osoby budzące wiele zastrzeżeń (Kluzik, Urbańskiego, Michała Kamińskiego), odrzuca od siebie ludzi uczciwych i coś sobą reprezentujących. Jarosław „Kaczyński jest anachroniczny wobec współczesnych wyzwań, nie potrafi stworzyć nowoczesnej i efektywnej partii”. Zachowuje się jak lider sekty składającej się z miernot, a nie lider pobudzający do działania partie.

 

Dla Ziemkiewicza „polityczny dwór Kaczyńskiego” jest „złożony przeważnie z miernot, bo takim łatwiej jest spełnić wyśrubowane kryteria posłuszeństwa i lojalności wobec przywódcy”. PIS „toczą wszystkie patologie systemu partyjnego, wywołane arcy szkodliwym dla Polski (i niestety przeforsowanym kiedyś przez PIS właśnie) prawem wyborczym”. Po tragedii smoleńskiej „lokalne ogniwa PIS stoczyły ciężką i, niestety, zwycięską walkę o odepchniecie od siebie tysięcy ludzi”. Dla działaczy PIS liczyły się stołki w samorządzie. Nie chcieli oni mieć konkurencji w dostępie do koryta w postaci nowych członków. Dla lokalnych działaczy PIS konkurencją nie są inne partie, ale nowe i aktywne lokalne organizacje patriotyczne które odbierają PIS monopol na opozycyjność. Polacy według Kaczyńskiego mają bezkrytycznie popierać PIS, ale nie działać w szeregach PIS (bo PIS ma być nieliczną organizacją kadrową absolutnie lojalną wobec Jarosława Kaczyńskiego). Jarosław Kaczyński tak jak Michnik czy Geremek uważa że pożądanych zmian może dokonać tylko elita przy bierności społeczeństwa. Dodatkowo kiedy PIS miał władzę, partia Kaczyńskiego wyrzuciła z mediów publicznych wszystkich niezależnych publicystów. PIS pozbawiony też jest kontaktu „ze społeczeństwem i elementarnej wiedzy o nim” podobnie jak środowisko gazety wyborczej.

 

Zdaniem publicysty sympatycy PIS bezkrytycznie widzą w Kaczyńskim nowego mesjasza. Powodem jest to że polscy patrioci żyją nieprawdziwymi mitami narodowymi i nie potrafią się odnaleźć w rzeczywistości. Ogromnym błędem Polskich patriotów jest to że nie dostrzegają oni że współcześni Polacy zostali ukształtowani przez PRL, przez co są nie czuli na patriotyczne frazesy i historyczne resentymenty. I zadaniem polskich patriotów jest dopiero zaszczepienie patriotyzmu wśród współczesnych Polaków. Lenistwo polskich patriotów, to że zlekceważyli oni swój obowiązek edukacji obywatelskiej ludu, spowodowało że lud polski jest otumaniany przez środowisko gazety wyborczej.

 

W swym manifeście autor ubolewał że losy III RP zostały zdominowane przez konflikt sekty z mafią. Sekty Kaczyńskiego która nawołuje do walki, nie mając ani sił, ani środków, ani pomysłów na jej prowadzenie. A mafią Tuska która chce przejąć publiczny majątek, nachapać się ile można.

 

Problemem w propagowaniu patriotyzmu jest (dla Ziemkiewicza) to że jego karykaturalny wizerunek kreują irracjonalne i emocjonalne porywy, oraz propaganda określająca mianem patriotyzmu cierpienie przez ojczyznę a nie dobrobyt wynikający z troski o ojczyznę. Polska dla publicysty nie może być „potworem, który od Polaków domaga się stałych ofiar, upiorem, który wysysa z nich krew”. Polska musi być krajem wspierającym normalne funkcjonowanie rynku zapewniające dobrobyt i siłę państwa. I albo będzie takim krajem albo Polacy będą dawać się okradać postkomunistycznym cwaniakom i zagranicznym korporacjom, dalej będą cwelami kolonizatorów i ich polskojęzycznych kolaborantów.

 

Kolejną przyczyną patologicznych wyborów Polaków, zdaniem Ziemkiewicza, jest syndrom występujący wśród Polaków a zawierający: kompleks niższości, obwinianie się za doznane cierpienia, wyuczoną postawę masochistyczną. W tych zaburzeniach Polaków utrzymują elity rządzące (bo ludźmi zakompleksionymi łatwiej się rządzi i łatwiej się manipuluje, ludzie zakompleksieni godzą się na niski standard życia).

Zdaniem autora „Myśli nowoczesnego endeka” dziś Polacy dali się podzielić PO i PIS. W ważnych dla Polski sprawach nie potrafią współpracować. Konflikt PIS PO przysłania Polakom rzeczywiste problemy. Spór PO PIS to spór który wyniszcza Polskę. „Pasożytniczej władzy zależy na tym, bu Polaków rozbijać, szczuć i judzić – nam musi zależeć na tym, by się jak najbardziej, do siebie zbliżyć”. „Dopóki władzy udaje się utrzymać nas w stanie skłócenia, zatomizowania, wycofania każdego w prywatę (…) dopóty ci dranie mogą z nami robić co chcą”. Musimy być wszechpolscy – dla Polaków za wszystkich klas społecznych i stron kraju. „Nie uratuje nas żaden charyzmatyczny wódz i zbawca, żadna obca pomoc. Albo się zorganizujemy i uratujemy sami (…) albo szlag nas zasłużony trafi.”. Polacy muszą „jednoczyć się wokół spraw drobnych, przyziemnych, ale właśnie dzięki temu zrozumiałych dla każdego politycznego analfabety”. Polacy by przetrwać, by Polska się odrodziła, muszą być lokalnie aktywni.

 

Dla Ziemkiewicza drogą ratunku dla umęczonej ojczyzny jest realizacja pozytywistycznego programu endecji, który pomimo upływu czasu jest niezwykle aktualny. Celem narodowej demokracji było skłonienie Polaków (chłopów pozbawionych świadomości politycznej) by dla własnego dobrobytu wzięli odpowiedzialność za Polskę. Skłonienie Polaków do prozaicznej troski o dobro wspólne, bo wspólnota odpowiedzialnych obywateli może zapewnić dużo więcej niż indywidualne starania. Narodowcy potępiali egoistyczną prywatę i kosmopolityzm. Stronnicy Dmowskiego za szkodliwych idiotów uważali tych którzy liczyli że prywatne majątki przetrwają w czasach upadku państwa, tych którzy pomocy upatrywali za granicą Polski. Podobnie i dzisiaj zgodnie z programem Narodowej Demokracji trzeba z wykorzenionych mas uczynić społeczeństwo obywatelskie (by Polska była normalnym krajem).

 

Autor „Myśli nowoczesnego endeka” przybliżył w swojej książce program i historie narodowej demokracji. Celem Narodowej Demokracji było stworzenie nowego narodu polskiego w czasach kiedy obumierała polskość, stworzenia polskiej klasy średniej, bez której istnienia nie ma nowoczesnego dostatniego państwa. Narodowcy nadzieje Polski widzieli w pasywnych politycznie masach społecznych. Poprzez uświadamianie masom że warunkiem indywidualnego dobrobytu jest troska o własne państwo, odpowiedzialność za Polskę, narodowcy wzbudzali w masach patriotyzm, przeświadczenie ze praca dla ojczyzny jest wyrazem patriotyzmu. Takie odpowiedzialne podejście do rzeczywistości spowodowało że sowieci, naziści i polskojęzyczni komuniści za najbardziej niebezpieczny wyraz polskości uznawali ruch narodowy (dla tego też i dziś myśl narodowa jest tak zaciekle zwalczana przez wrogów Polski). Pomimo kłamliwej propagandy nienawiści pod adresem endecji i głupich oskarżeń o antysemityzm, polski ruch narodowy dzięki oparciu się na katolicyzmie nie był zbrodniczy. Polski nacjonalizm był fundamentalnie odmienny od nacjonalizmu niemieckiego. Był wolny od rasizmu i darwinizmu. „Twierdzenie, jakoby endecja miała kiedykolwiek coś wspólnego z rasizmem, jakoby antysemityzm był podstawą endeckości – to zwykłe oszustwo”. Dodatkowo na nie tylko narodowcy dostrzegali żydowskie zagrożenie. Świadomość problemu była powszechna. Z żydowską dominacją w II RP walczyli ludzie tacy jak Broniewski czy Giedroyć.

 

Zdaniem Ziemkiewicza w II RP „Polska miała z mniejszością żydowską realny, społeczny problem”. „Żydowscy faktorzy monopolizowali mieszczańskie zawody. Czyniąc rozwój mieszczaństwa, a następnie klasy średniej, niepotrzebnym i niemożliwym”. Niechęć do Żydów „polskich narodowców nie wynikał z rasizmu (…) tylko z konfliktu interesów”. Żydzi blokowali rozwój polskiej klasy średniej niezbędnej do budowy nowoczesnego dostatniego państwa. Postulaty getta ławkowego i numerus clausus miały na celu umożliwienie zdolnym ubogim Polakom studiowanie i wydobycie się z biedy. Awans społeczny i życie w dobrobycie młodym zdolnym Polakom w II RP blokowała żydowska sitwa. Dodatkowo walka z żydowskim uprzywilejowaniem była trendy wzorem kulturowym z nowoczesnego i demokratycznego zachodu.

 

Narodowa Demokracja wraz z ludowcami jako jedyne siły polityczne odwoływały się do rzeczywistych problemów Polaków. Lewica nie zyskała poparcia w II RP gdyż jej postulaty negujące tożsamość Polaków nie były interesujące dla mas. Lewica by przejąć władze nad Polakami musiała korzystać ze wsparcia sowietów (dziś to samo musi robić współczesna lewica - gardząca Polakami i chcąca zniszczyć tożsamość - Polaków opierając się na wsparciu UE).

 

Wzorem dla Polaków, zdaniem autora „Myśli nowoczesnego endeka”, musi być zachód sprzed dekad a nie współczesny zachód. Współczesny zachód to „dekadencka, zdychająca machina oparta na długach i spekulacji. Miejsce, gdzie szaleje absurdalna polityczna poprawność”, gdzie młodzież jest zdemoralizowana i pozbawiona wykształcenia. „Obszar oligarchicznych rządów biurokratycznej plutokracji i finansjery, bezradności wobec problemu imigracji i kulturowej ekspansji islamu, oraz stopniowego ubożenia”. Współczesna Europa to UE która wysysa środki z Polski. Obszar objęty kryzysem. Kryzysem który przetrwają najsilniejsi, ci którzy stworzą wspólnotę. Takiej wspólnoty nie zbuduje ani mafia i jej elity, ani lewica nienawidząca polskości, ani euro kolaboranci, ani sekta Kaczyńskiego. Taka wspólnotę mogą zbudować tylko sami Polacy. Nikt inny za nich tego nie zrobi.

 

Jednym minusem rozważań Ziemkiewicza jest to że ulega on czasami, wbrew swoim rozważaniom i postulatom, destruktywnemu czarowi PIS. Miast być jednoznacznie ponad destruktywną dla Polski nawalankę PIS z PO (sekty z mafią), czuje się zmuszony do opowiedzenia po stronie PIS. Czytając „Myśli nowoczesnego endeka” można odnieść wrażenie że jedyne co Ziemkiewicz boi się powiedzieć wyraźnie i dobitnie to tego że PIS jest świadomie elementem systemu, elementem mającym według planu monopolizować głosy Polaków, kierować energie Polaków na działania nie mające żadnego znaczenia, kontrolowanie wypalać energie Polaków w bezsensownych nawalankach. Zapewne przełamanie tego strachu i wyruszenie na otwartą wojnę z PIS to kolejny krok który czeka Ziemkiewiczem.

 

Podobny irracjonalny optymizm widać w opiniach Ziemkiewicza o dzisiejszej niechęci do Żydów (a w konsekwencji i pewnie wobec: antypolskiej kampanii nienawiści żydowskich środowisk z USA, żądań środowisk żydowskich pod adresem mienia w Polsce, imperialistycznej i rasistowskiej polityki Izraela, postawy mniejszości żydowskiej w Polsce). Zdaniem Ziemkiewicza dzisiejsza „Polska nie ma problemu z Żydami, ani zasadniczo sprzecznych z nimi interesów”. Destruktywna działalność osób pochodzenia żydowskiego „nie ma nic wspólnego z ich pochodzeniem etnicznym”. W ramach Przedsiębiorstwa Holocaust Polskę chcą okraść cwaniacy a nie Żydzi. „Polski narodowiec powinien dziś sympatyzować z Izraelem”.