Wersja polska   Polska   English version   Wielka Brytania   Version en Español    

 

Strona Główna

Organizacja

Księga Gości

Akademia Polska

Wiadomości

Poczta

Czat

Ruch obrony życia

Dokumenty i Materiały PSF

Humor i Satyra

Komunikaty PSF

Blog

Z życia Polonia Semper Fidelis

Solidarność Sprawy polskie na Litwie Warto przeczytać Galerie Tragedia smoleńska

Porady Emigracyjne

Polskie Drogi Ogłoszenia Drobne Listy do Redakcji O nas Kontakt z nami
Wieści ze Lwowa Kluby Gazety Polskiej Książki warte przeczytania USOPAŁ Dział sportowy
Polonii Semper Fidelis
Kącik kulturalny

 

NASZA

FILMOTEKA

DOKUMENTU

 

 

Zaprzyjaźnione strony:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Liczba odwiedzin:

 

 

Sprawy Społeczne - Świat

 

Prof. Roberto de Mattei, Uniwersytet Europejski w Rzymie 

Samodestrukcja Europy 

 

(Nasz Dziennik)

 

Projekt ustawy o homofobii dyskutowany w parlamencie wzbudził we Włoszech żywą reakcję świata katolickiego.

 

Apel zmierzający do zablokowana propozycji ustawy przeciw homofobii, promowany przez Stowarzyszenie Giuristi per la Vita (dosł. Prawnicy dla Życia), został rozpowszechniony w gazetach i na niektórych stronach internetowych, osiągając w ciagu kilku tygodni ponad 27 tys. głosów poparcia. Stowarzyszenie Famiglia Domani (dosł. Rodzina Jutro) markiza Luigi Coda Nunziante przesłało wszystkim deputowanym studium na temat projektu ustawy, obalające wszystkie jej założenia i podkreślające, jak bardzo ten projekt jest rażąco sprzeczny z wolnością wypowiedzi zagwarantowaną przez włoską konstytucję.

Inne stowarzyszenie Alleanza Cattolica (dosł. Przymierze Katolickie) opublikowało płatny manifest w różnych ogólnokrajowych dziennikach, noszący tytuł „Rzeczywiste związki a homofobia: pięć stałych punktów”. Następnie zainicjowano w Izbie Deputowanych szereg manifestacji ze świecą w ręku w stylu francuskich veilleurs (dosł. stróżów, czuwających), w celu cichego wyrażenia jasnego i mocnego sprzeciwu wobec projektu ustawy.

Jednym z pierwszych hierarchów, który skrytykował publicznie propozycję ustawy, był ks. arcybiskup Ferrara-Comacchio, Luigi Negri. Powiedział on między innymi: –Projekt tej ustawy o homofobii jest bardzo poważną sprawą, jest klęską laickiego państwa i utwierdzaniem się nowych tendencji totalitarnych. Wydaje się, że w tym wszystkim chrześcijaństwo jest nieobecne (…). Chciałbym przypomnieć tym osobom, które zaprezentowały wspomniany projekt ustawy, a szczególnie tym wszystkim, którzy przygotowują się do dyskusji nad nim, że wiek XX i XXI jest niezwykle bogaty w społeczne eksperymenty, w których obywatele zostali pozbawieni swobody przeżywania głębokich przekonań własnej egzystencji, a nawet życia, ponieważ te przekonania były uważane za negatywne i groźne dla państwa zarówno faszystowskiego, jak i komunistycznego –dodał ksiądz arcybiskup.

Słowa te oparte na faktach spotkały się z obelgami ze strony środowisk laicyzujących i homoseksualnych. To, co przydarzyło się w Irlandii współbratu ks. arcybiskupa Negri, jest zresztą wymowne. Biskup diecezji Raphoe Philip Boyce w marcu ubiegłego roku był oficjalnie przesłuchiwany z powodu niektórych słów wypowiedzianych podczas homilii wygłoszonej w sanktuarium Matki Bożej w Knock z okazji odprawiania nowenny maryjnej. Formalne oskarżenie dotyczyło naruszenia Prohibition of Incitement to Hatred Act z 1989 r., irlandzkiej ustawy zakazującej podburzania do nienawiści, z powodu dwóch zdań wypowiedzianych podczas homilii, w której biskup Boyce stwierdził, że „irlandzki Kościół katolicki jest ugodzony strzałami kultury laicyzmu bez Boga oraz że znakiem odróżniającym wierzących chrześcijan jest to, iż mają oni perspektywę na przyszłość, ponieważ wiedzą, że w zasadzie ich życie nie skończy się w próżni”.

U początków ustaw o homofobii proponowanych w Europie leży konkretna ideologia: ideologia gender. W jednym ze swoich ostatnich przemówień do Kurii Rzymskiej, 22 grudnia 2012 r., Benedykt XVI, krytykując teorię gender, przypomniał znane stwierdzenie Simone de Beauvoir „Nikt nie rodzi się kobietą, tylko się nią staje”. „Te słowa – wyjaśnia Papież – dały podwaliny tego, co dzisiaj pod hasłem ’gender’ jest przedstawiane jako nowa filozofia seksualności. Płeć, zgodnie z tą filozofią, nie jest już pierwotnym faktem natury, który człowiek musi przyjąć i osobiście wypełnić sensem, ale rolą społeczną, o której decyduje się samemu, podczas gdy dotychczas decydowało o tym społeczeństwo. Oczywiste jest, jak głęboko błędna jest ta teoria i wynikająca z niej rewolucja antropologiczna”.

Benedykt XVI stwierdza ponadto, że „istotą człowieka jest to, że został stworzony przez Boga jako mężczyzna i jako kobieta”, chociaż teraz uważa się, że bycie mężczyzną i kobietą zostało określone przez społeczeństwo, „a obecnie my sami o tym decydujemy”. Tym, co będzie kwestionowała każda ustawa o homofobii, jest właśnie żądanie stwierdzenia, że homoseksualizm nie tkwi w naturze człowieka. Być może przez jakiś czas będzie tolerowany ten, kto będzie się sprzeciwiał uznaniu małżeństwa między osobami tej samej płci, ale nie będzie jakiegokolwiek miejsca dla twierdzenia, że natura przewiduje jedynie mężczyznę i kobietę. Źródeł ustawy o homofobii nie należy upatrywać tak bardzo w problemie przemocy i dyskryminacji osób homoseksualnych, ale raczej w próbie potwierdzenia homoseksualizmu jako faktu naturalnego, jako jednej z możliwych opcji przewidzianych w naturze. Równa godność nie ma więc swojego źródła w fakcie bycia osobami stworzonymi na obraz i podobieństwo Boga, ale w uznaniu różnych opcji seksualnych i emocjonalnych.

Kardynał Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, w Liście do Biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych, opublikowanym w roku 1986, wyjaśnił, że ustawy przeciw homofobii stanowią jedynie narzędzia do przekonania społeczności, że homoseksualizm jest normalnym stanem, który prawo powinno chronić: „Stwierdzenie, że dyskryminacja skłonności homoseksualnej jest nielegalna, może łatwo prowadzić do uznania homoseksualizmu za źródło pozytywne praw człowieka, na przykład w odniesieniu do tzw. affirmative action, czy za zachowanie godne uprzywilejowanego traktowania. Jest to tym bardziej zgubne od momentu, gdy nie ma prawa do homoseksualizmu (por. nr 10), które nie powinno być podstawą do roszczeń sądowych. Przejście od uznania homoseksualizmu za czynnik, na bazie którego dyskryminacja jest nielegalna, może łatwo prowadzić, jeżeli nie automatycznie, do ochrony prawnej i promocji homoseksualizmu. Homoseksualizm danej osoby pozostawałby zatem w sprzeczności z domniemaną dyskryminacją, a tym samym korzystanie z praw z nim związanych byłoby wzmocnione poprzez afirmację uwarunkowania homoseksualnego zamiast uznania go za pogwałcenie fundamentalnych praw człowieka”.

Tym, co najbardziej interesuje lobby homoseksualne nie jest legalizacja tzw. małżeństwa homoseksualnego, które samo w sobie stanowi sprzeczność, ale legalne wyparcie potwierdzenia prymatu rodziny naturalnej i chrześcijańskiej. A ponieważ rodzina oparta na małżeństwie zawartym między mężczyzną i kobietą jest podstawową komórką społeczeństwa, scenariusz, jaki się jawi po uchwaleniu tych ustaw, będzie scenariuszem stopniowej samodestrukcji tego, czym była Europa chrześcijańska.

 


Popieramy polskie oraz przyjazne Polsce businessy


 

 

 

 

 

 





 

© Copyright by Polonia Semper Fidelis