Wersja polska   Polska   English version   Wielka Brytania   Version en Español    

 

Strona Główna

Organizacja

Księga Gości

Akademia Polska

Wiadomości

Poczta

Czat

Ruch obrony życia

Dokumenty i Materiały PSF

Humor i Satyra

Komunikaty PSF

Blog

Z życia Polonia Semper Fidelis

Solidarność Sprawy polskie na Litwie Warto przeczytać Galerie Tragedia smoleńska

Porady Emigracyjne

Polskie Drogi Ogłoszenia Drobne Listy do Redakcji O nas Kontakt z nami
Wieści ze Lwowa Kluby Gazety Polskiej Książki warte przeczytania USOPAŁ Dział sportowy
Polonii Semper Fidelis
Kącik kulturalny

 

NASZA

FILMOTEKA

DOKUMENTU

 

 

Zaprzyjaźnione strony:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Liczba odwiedzin:

 

 

Polityka - Polska

 

Stanisław Matejczuk 

 

Małe pytanie odnośnie wielkiej tragedii 

 

(Polonia Semper Fidelis)

 

Tysięczne szpalty prasowe, tysiące minut w TV tudzież innych środkach masowego przekazu poświecono na naszą największą tragedię narodową w historii Polski: katastrofy samolotu pod Smoleńskiem i śmierci tak wielu najważniejszych osób Państwa Polskiego na czele z Prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego małżonką Marią.

Roztrząsanie prawdziwych przyczyn katastrofy jest zasadne, zwłaszcza że – tak na zdrowy rozum – logiczności tłumaczeń zarówno strony rosyjskiej, jak i obecnych władz polskich wiele można zarzucić. Matactwo dokumentów, tzw. „ekspertyz” itp. niedociągnięcia aż rażą w oczy. Rodziny tragicznie zmarłych chcą dojść prawdy – to zrozumiałe. Przeciwnicy oraz ci, którzy maczali ręce w tej zbrodni pragną nie tylko ją zatuszować, ale wręcz wymazać pamięć o ś.p. Prezydencie RP Lechu Kaczyńskim, Jego Małżonce oraz Przywódcach Państwa Polskiego.

 

W tym kontekście rozumiem argumenty i jednych, i drugich. Jednakże, niezależnie od tych argumentów dochodzi do tego tzw. prawda historyczna, do której każdy historyk dążyć powinien, by przekazać ją przyszłym pokoleniom. Tak na marginesie mówiąc – dlatego obecnie niszczy się nauczanie historii w polskich szkołach... Ale to taka uboczna dygresja.

 

Ja wiem, że wszelkie argumenty techniczne, dotyczące ostatnich minut lotu maszyny prezydenckiej, są niezwykle ważne. Zaczepił o brzozę, czy nie zaczepił... Zabrakło prądu dla świateł na lotnisku czy nie zabrakło... Ś.p. Generał Błasik był w kabinie pilotów czy nie był... Kontrolerzy ruchu w baraku na lotnisku smoleńskim byli pijani czy nie...

 

To wszystko bez wątpienia ważne pytania, zwłaszcza gdy chodzi o tragedię narodową bez precedensu w całej historii Polski. Bez precedensu bo czy ktokolwiek może mi podać jakikolwiek inny przykład w historii Polski, kiedy w jednym incydencie giną prawie wszyscy przywódcy Państwa Polskiego ? Nawet osławiony „proces moskiewski” 16-tu przywódców nie może się tutaj równać.

 

Myślę, że zamiast zadawać niekończące się pytania o szczegóły samej katastrofy warto wziąć pod lupę przyczyny. Czasami one wychodzą – dzięki Internetowi – na światło dzienne, lecz nikt do tej pory im się nie przyjrzał. Ja skupie się na jednym, jedynym doniesieniu portalu TVP Info, który wygrzebał kiedyś sympatyk Polonia Semper Fidelis. Czekaliśmy (i ja osobiście) czekałem cierpliwie, że ktoś to dojrzy z którejkolwiek strony.Niestety – tak się nie stało. Dlatego dzisiaj, w przededniu drugiej rocznicy tragedii smoleńskiej zgłaszam w imieniu własnym oraz organizacji Polonia Semper Fidelis ów kawalątek dokumentu zarówno pro publico bono jak i dla potrzeb ewentualnych śledczych.

 

Oto on:

 


Ów „zrzut” z Internetu dokonał sympatyk PSF z Włoch w dniu 28 kwietnia 2010 roku o godzinie 22:48 (czasu europejskiego), a więc w 18 dni po katastrofie smoleńskiej. Prezentuje on nic innego jak początek odezwy ówczesnego Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego do Narodu pod tytułem: „W tych trudnych dniach bądźmy razem”. Najważniejszym w tym jest data i podana godzina wystawienia owego dokumentu: 10 kwietnia 2010 roku o godzinie 5:57.

 

Nigdzie nigdy nie przeczytałem, że Bronisław Komorowski poza tytułem magistra historii (o czym przypominam w „głębokim bulu”) posiada też tytuł magistra-wróżbity (pewnie na takiej samej zasadzie jak posiada tytuł „hrabiowski”). Ale – nie moje ZOO – nie moje małpy, a raczej jedna małpa.

Ja rozumiem, że być może ów dokument mógł zostać wystawiony nawet w czasie moskiewskim, bo to są dwie godziny różnicy, a zatem o 7:57. Ale nawet tutaj pozostaje jeszcze czas około 45 minut (samolot się rozbił około 8:43 czasu polskiego), czyli okres, na którym na stadionie piłkarskim trwa cała jedna połowa meczu – nieprawdaż ?

 

Osobiście tylko podziwiam to zacietrzewienie w sprawach technicznych obu stron. Dla mnie – cokolwiek by to nie było (uderzenie prawym czy lewym skrzydłem, zła podpowiedź, pijani w sztok Rosjanie etc) to sprawy drugorzędne. Było jak było i stało się jak sie stać musiało. I ktoś, kto chciał tego, by tak się stać musiało powinien wreszcie odpowiedzieć z całą surowością prawa nie tylko obecnego ale całej historii Polski od czasów Mieszka I.

 

Publikujemy ten dokument po raz pierwszy i nie wykluczam, że podobne dokumenty się znajdą u nas. Nie zarzucamy nikomu niczego, a ja nawet jestem skłonny uwierzyć osobiście Putinowi, Komorowskiemu, Tuskowi czy Millerowi jeśli mi odpowiedzą na moje malutkie i proste pytanie: czy Bul-Komorowski to prorok ? I na jakim wydziale jakiej uczelni dostaje się tytuł proroka dla przepowiadania przyszłości ? Czy taki sam jak "profesura" Bartoszewskiego ? To jest właśnie moje malutkie pytanie...

 

Stanisław Matejczuk

 



Popieramy polskie oraz przyjazne Polsce businessy


 

 

 

 

 

 





 

© Copyright by Polonia Semper Fidelis