Wersja polska   Polska   English version   Wielka Brytania   Version en Español    

 

Strona Główna

Organizacja

Księga Gości

Akademia Polska

Wiadomości

Poczta

Czat

Ruch Obrony Życia

Dokumenty i Materiały PSF

Humor i Satyra

Komunikaty PSF

Blog

Z życia Polonia Semper Fidelis

Solidarność

Sprawy polskie na Litwie Warto przeczytać Galerie Tragedia smoleńska
Porady Emigracyjne Polskie Drogi

Ogłoszenia

Drobne

Listy do Redakcji O nas Kontakt z nami
Wieści ze Lwowa Kluby Gazety Polskiej Książki warte przeczytania USOPAŁ Wielcy Polacy Kącik kulturalny

 

NASZA

FILMOTEKA

DOKUMENTU

 

 

 

 

Zaprzyjaźnione strony:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




 

 

 

 

 

 

 

 

Liczba odwiedzin:

 

 

 

 

Anna Bałaban

 

Czy Ameryka wybierze życie 

 

(Nasz Dziennik)

 

 

 

 

Katolicy, którzy popierają tzw. prawa aborcyjne i głosują na kandydata forsującego tego rodzaju politykę, sami wykluczają się ze wspólnoty Kościoła. Jednocześnie wystawiają na niebezpieczeństwo własne zbawienie.

 

"Wzywam wszystkim katolików tej diecezji [Peoria] do uczestnictwa w wyborach. Bądźcie wierni Chrystusowi i waszej katolickiej wierze" - napisał w liście do wiernych ks. bp Daniel Jenky, ordynariusz diecezji Peoria w stanie Illinois.

 

Dokument jasno wskazujący na łamanie niezbywalnego prawa do wolności religijnej i deptanie Chrystusowej Ewangelii życia przez obecnie urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych ma zostać odczytany we wszystkich kościołach na dwa dni przed wyborami, do których staje również Barack Obama mieniący się chrześcijaninem o niesprecyzowanym wyznaniu.

 

"Ze względu na wasz ślub posłuszeństwa względem mnie jako biskupa wymagam, aby ten list został odczytany osobiście przez każdego celebrującego kapłana na każdej

Zagrożona wolność religijna

Mszy św. niedzielnej w ten weekend, 3-4 listopada" - zaznaczył niezłomny ordynariusz Peorii, który od dawna znajduje się pod obstrzałem medialnym ze względu na porównanie Obamy do Hitlera w kontekście forsowania przez obu aborcyjnych i eugenicznych praktyk.

 

Nie zważając na prasową nagonkę "wielkich mediów", biskup pisze m.in.: "Od chwili ustanowienia Stanów Zjednoczonych oraz przyjęcia Karty Praw nie sądzę, aby były czasy równie groźne dla wolności religijnej jak obecnie. Ani prezydent Stanów Zjednoczonych, ani senacka większość nie zechcieli nawet wziąć pod rozwagę poważnych zarzutów wspólnoty katolików co do tych zapisów reformy ustawy ubezpieczeniowej, które narzucają wszystkim katolickim instytucjom - wyłączając z nich jedynie nasze budynki kościelne - pokrywanie kosztów aborcji, sterylizacji i antykoncepcji".

 

Biskup przypomniał sytuację sprzed blisko dwóch tysięcy lat, kiedy to pojmano Chrystusa i prowadzono Go na ukrzyżowanie. Przypomniał, że kiedy Piłat zwrócił się do rozszalałego tłumu, mówiąc: "Oto Król wasz", wówczas arcykapłani odparli: "Poza Cezarem nie mamy króla".

"Dzisiaj katoliccy politycy, urzędnicy oraz ich wyborcy, którzy bezdusznie umożliwiają niszczenie niewinnego życia ludzkiego w łonie matki, również odrzucają Jezusa jako ich Pana. Są obiektywnie winni ciężkiego grzechu" - podkreślił.

 

Również ks. bp David Laurin Ricken zaapelował do katolików diecezji Green Bay, wskazując jednoznacznie, że głosowanie na kandydatów, których poglądy zaprzeczają nienegocjonowalnym zasadom głoszonym przez Kościół, naraża duszę człowieka na ogromne niebezpieczeństwo.

 

W przedwyborczym czasie głos zabrał także ks. bp Nicholas diMarzio z Brooklynu. Wyraził głębokie zaniepokojenie przebiegiem kampanii wyborczej, w której tematem głównym stały się "kwestie praw kobiet" rozumiane nie jako podkreślanie godności kobiet poprzez odpowiednią politykę, ale jako "prawa" do mordowania dzieci poczętych i narzucania katolickim pracodawcom finansowania prowadzących ku temu procedur.

 

Jak zaznacza ordynariusz Brooklynu, w konsekwencji przyjętej optyki Obama uczynił z wolności religijnej clou swojej kampanii. "To dla mnie nie do pojęcia, jak katolicy mogliby wspierać taką politykę. Katolicy, którzy popierają "prawa aborcyjne" i głosują na kandydata ze względu na tę politykę, stawiają się poza Kościołem" - zaznaczył.

Planned Parenthood w Białym Domu

Stanowisko biskupów popierają środowiska pro-life. Portal LifeNews przedstawia możliwy scenariusz, który zostanie prawdopodobnie zrealizowany, jeśli Obama zostanie ponownie wybrany na prezydenta USA. Gdyby tylko kontynuował dotychczasową politykę, życie w łonach matek straciłoby przynajmniej 1,3 mln ludzi.

 

Można się jednak spodziewać, że te prognozy są zaniżone, ponieważ Obama nie ustaje w wysiłkach zmierzających do oferowania coraz to nowych grantów dla największej amerykańskiej organizacji mordującej dzieci poczęte, jaką jest Planned Parenthood. Z tego też względu obrońcy prawa do życia każdego człowieka wzywają: "Wyrzućmy Planned Parenthood z Białego Domu!".

 

W tym kontekście warto zauważyć, że jedną z największych promotorek ponownego wyboru Obamy na fotel prezydencki jest nie kto inny, jak Cecile Richards, szefowa Planned Parenthood, której zależy na finansowaniu krwawego biznesu z pieniędzy każdego podatnika. A to właśnie gwarantuje "chrześcijanin" Barack Obama.

 

Popieramy polskie oraz przyjazne Polsce businessy


 

 

 

 

 

 





 

© Copyright by Polonia Semper Fidelis